2

Witam Was serdecznie po majowym weekendzie!

Pogoda spłatała nam figla, jak to zazwyczaj bywa, i w tym roku majówka wypadła deszczowa i pochmurna. Popołudniowe przejaśnienia pozwoliły jednak na spędzenie czasu ze znajomymi przy grillu na podwórku, ot cały urok tradycyjnej majówki… :-)

Wykorzystując godziny spędzone w domu postanowiłam zebrać siły i napisać coś na przywitanie. Cieszę się, że powstało w sieci miejsce, w którym będę mogła dzielić się z Wami swoimi doświadczeniami na temat odchudzania, diet, zdrowego stylu życia, sportu, kulinariów. Myślę, że oprócz wymiany doświadczeń, prowadzenie bloga będzie w pewnym sensie motywacją… przecież nie będę ukrywać, że ciasta za ladą w cukierni czy sklepowe półki pełne czekolad mnie nie kuszą. Umiem jednak spojrzeć na swoje życie przez różowe okulary (stąd też tytuł bloga), nauczyłam się dostrzegać mnóstwo zalet po zmianie stylu życia. Lubię dzielić się tym z innymi, lubię motywować i zachęcać innych do działania.

Mam nadzieję, że ten blog będzie miejscem, gdzie oprócz narzekania na restrykcyjne diety pojawią się przede wszystkim wpisy pełne optymizmu, wyrazy zadowolenia i radości, że wspólnie z czytelniczkami stworzymy fajne miejsce w sieci, w którym będziemy mogły wymienić się przepisami (nie tylko tymi w wersji light, przecież grzeszki CZASAMI są dozwolone…), doświadczeniami, wspólnie dzielić rozterki i sukcesy.

Pozdrawiam ciepło,

Bianka.


Odpowiedzi: 2 do wpisu “”

  1. Aga

    Witaj:)
    Dziękuję Ci ślicznie za przemiłe słowa:)
    Pozdrawiam serdecznie
    Aga

  2. Emilka

    Hej! Zgadzam sie z Toba kazdy z nas ma w sobie coś pięknego.Moim atutem były,sa i beda nigi o ile nie nabawie sie w krutce zylaków.Coś by sie tam jeszcze pewnie znalało, o własnie mam.) mam bardzo ładne ramiona prawie jak z okładki z ty ze moje bez retuszu.


Trackbacki/Pingbacki


Zostaw komentarz