2

Kochane Dziewczyny!

Cały czas narzekamy na swoje ciała, codziennie widzimy niedoskonałości i… nienawidzimy przez to siebie. Albo toczymy wewnętrzną walkę, której nikt nie widzi o… o akceptację. Akceptację nas samych takich, jakimi jesteśmy. Pewnie, to dobrze, że dążymy do ideałów, że chcemy wyglądać i czuć się lepiej…

W takim razie, niech każda z nas codziennie stanie przed lustrem, popatrzy na siebie i pomyśli, co u siebie lubi. Co uwielbia. Co kocha. Czego nie chciałaby zmienić. Na pewno każda znajdzie coś godnego uwagi. Liczę, że tak jak ja, podzielicie się z innymi bloggerkami swoimi “odkryciami” ;-)

Kiedyś uwielbiałam swoje duże, niebieskie i – jak niektórzy określają – migdałowe oczy. Uwielbiam je nadal :) Ale odkryłam niedawno, że uwielbiam… swoje nogi. Naprawdę! Chętnie kupuję krótkie spódniczki, zakładam szpilki… i wtedy czuję się bosko ;-)



Odpowiedzi: 2 do wpisu “Kochanego ciałka…!”

  1. Kasia

    Hej. Czytałam Twoją historię w Superlinii. Zazdroszczę Ci że tyle schudłaś. Mam mnóstwoo pytań. Czy można się z Tobą skontaktować drogą meilową?
    Czekam na odp najlepiej przez email.

    pozdrawiam
    Kasia:)

  2. biankat

    hej Kasiu!
    Jasne, jak tylko znajdę chwilkę, obiecuję się odezwać ;-)


Trackbacki/Pingbacki


Zostaw komentarz