Kochane Dziewczyny!
Cały czas narzekamy na swoje ciała, codziennie widzimy niedoskonałości i… nienawidzimy przez to siebie. Albo toczymy wewnętrzną walkę, której nikt nie widzi o… o akceptację. Akceptację nas samych takich, jakimi jesteśmy. Pewnie, to dobrze, że dążymy do ideałów, że chcemy wyglądać i czuć się lepiej…
W takim razie, niech każda z nas codziennie stanie przed lustrem, popatrzy na siebie i pomyśli, co u siebie lubi. Co uwielbia. Co kocha. Czego nie chciałaby zmienić. Na pewno każda znajdzie coś godnego uwagi. Liczę, że tak jak ja, podzielicie się z innymi bloggerkami swoimi “odkryciami” ![]()
Kiedyś uwielbiałam swoje duże, niebieskie i – jak niektórzy określają – migdałowe oczy. Uwielbiam je nadal
Ale odkryłam niedawno, że uwielbiam… swoje nogi. Naprawdę! Chętnie kupuję krótkie spódniczki, zakładam szpilki… i wtedy czuję się bosko


19 August, 17:48
Hej. Czytałam Twoją historię w Superlinii. Zazdroszczę Ci że tyle schudłaś. Mam mnóstwoo pytań. Czy można się z Tobą skontaktować drogą meilową?
Czekam na odp najlepiej przez email.
pozdrawiam
Kasia:)
1 September, 18:34
hej Kasiu!
Jasne, jak tylko znajdę chwilkę, obiecuję się odezwać