Lubię studiować! Z entuzjazmem i uśmiechem na twarzy pobiegłam na pierwsze wykłady i zajęcia. Jest to z pewnością zasługa ciekawych przedmiotów (np. na fizjologii zwierząt badaliśmy sobie grupy krwi, poznaliśmy mechanizm działania badań takich jak OB, dobrze jest teraz wiedzieć, co znaczą wszystkie hieroglify na kwitku z laboratorium podpisanym ‘badanie’). Wiem, że niedługo będę płakać nad biochemią żywności i inżynierią procesową, ale za to z niecierpliwością czekam na zajęcia z podstaw żywienia człowieka.
Niedawno zdałam sobie sprawę, że bardzo ważne jest dla mnie to, że mogę studiować w swoim mieście, na dobrej uczelni. Mieszkam w domu, wracam zawsze do ciepłego domku, w którym zazwyczaj ktoś jest, nie muszę martwić się o wydatki (zjeść dziś śniadanie czy poczekać do obiadu…?), wszystko na miejscu, znajomość miasta = bezcenne. Blisko przyjaciele (aczkolwiek niektórych mam daleko), znajomi, rodzina. Naprawdę same zalety
Zastanawiam się, czy na jesień i zimę nie zapisać się na siłownię. Nie chodziłabym sama, a dla mnie to bardzo ważne, inni mnie motywują. Decyzja zapadnie w przyszłym tygodniu.
Zdjęcie z Kolonii, sierpień 2010, z moim bratem (tzn. dokładniej: kuzynem). Jeju… wakacje w moim przypadku, jak już wspomniałam, nie sprzyjają utrzymaniu szczupłej sylwetki. Nie mogę patrzeć na te zdjęcia! Dobrze, że wracam do siebie…
PS polecam na drugie śniadanie, na pobudzenie koktajl bananowo-grejpfrutowo- kawowy
Jak zrobić? Pół banana, 1/4 grejpfruta, 1/2 filiżanki mocnej rozpuszczalnej kawy, małe opakowanie jogurtu naturalnego, łyżka siemienia lnianego. Wszystko zmiksować. PYYCHA!

7 October, 11:55
Prawda, studiowanie “u siebie” jest fajne, dalej masz kontakt z ludźmi, których znasz, oprócz tego stały kontakt z rodziną i życie studenckie na poziomie. A co do przepisu-SPRAWDZĘ!! i dam znać czy na pewno pycha
8 October, 06:58
przypominają mi się moje studia. Musiałam wtedy dojeżdżać do W-wy, a potem obiadki u mamy i powrót do swojego mieszkania. Wtedy chciałam być na swoim. Ten koktajl przemawia do mojej wyobraźni. Niestety nie lubię kawy… Może masz jeszcze jakieś przepisy na koktajle?