3

Witajcie!

Lubię każdą porę roku, umiem podczas każdej z nich znaleźć coś pięknego. Jesień zachwyca mnie kolorami… Kolorami i swoim ‘klimatem’, który skłania do refleksji, który pozwala się relaksować. Kiedyś mi ktoś napisał: “Zdjęcia jesieni ponoć należą do najpiękniejszych”… Chyba tak ;-)

Polecam jesienne spacery… Szczególnie pięknie jest w lesie… magicznie! W sobotę wybrałam się z moim chłopakiem na spacer nad jezioro, żeby pocykać trochę fotek. W końcu odwiedziliśmy 2 jeziora (mamy to szczęście mieszkać w Krainie Tysiąca Jezior) i spędziliśmy spacerując 3h! :)

Jak już wcześniej wspominałam, zmagam się z anemią. Powtórzyłam niedawno wyniki, jest lepiej, ale nadal za mało czerwonych krwinek i za mały hematokryt. Myślę pozytywnie i jestem spokojna, jeszcze trochę czasu i wszystko naprawię :)

Kiedyś znalazłam przepis na ciasteczka dietetyczne, który zawierał jednak olej i cukier. Zmodyfikowałam go i… otrzymałam pyszne ciasteczka, w sam raz nawet na jesienny wieczór, ponieważ nie zawierają dodatkowego tłuszczu i cukru! Dodatkowo są bogate w żelazo, ponieważ zawierają żółtka jaja, suszone morele i słonecznik. Są naprawdę rewelacyjne, gorąco polecam i podaję przepis:

-1 szkl. otrąb owsianych

-3/4 szkl. płatków gryczanych

-1/2 szkl. siemienia lnianego

-3/4 szkl. słonecznika łuskanego

-9 suszonych moreli

-3/4 szkl. soku jabłkowo-brzoskwiniowego bez cukru

-2 jaja

Suche składniki (otręby, płatki, słonecznik, siemię lniane) łączymy razem w 1 misce. Suszone morele zalewamy ciepłą wodą, odsączamy, kroimy w kostkę i dodajemy do suchych składników. W oddzielnej misce mieszamy sok z żółtkami, białka ubijamy na sztywną pianę. Do suchych składników dodajemy żółtka wymieszane z sokiem, mieszamy. Na koniec dodajemy ubite białka i mieszamy. Ciastka nakładamy łyżeczką na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec 30-40 min w temp. 180′ (pilnować, żeby się nie przypaliły!). Następnie przełożyć ciasteczka na drugą stronę i podpiec jeszcze 10 minut. Po wyłączeniu piekarnika zostawić je w nim na ok. 5 minut.

Smacznego!

PS Ania pytała o przepisy na koktajle. Aniu, zazwyczaj sama je wymyślam… biorę po prostu jogurt, jakiś owoc (zazwyczaj taki, który mam pod ręką)… i gotowe ;-) Ale jak wymyślę coś naprawdę pysznego, chętnie się tutaj podzielę.


Odpowiedzi: 3 do wpisu “Jesienne spacery i jesienne wieczory”

  1. ania

    ciasteczka wyglądają smakowicie. Też mam od roku zdiagnozowaną anemię.

  2. Jolly

    również uwielbiam spacery … ale odkąd mieszkam we Wrocławiu to jakoś mi się nie wybiera … chociaż w pobliżu jest jakiś park :) więc może jakoś za dnia i kiedy nie będzie dużo nauki … ;D

  3. Justyna

    A ile około kcal mogą mieć te ciasteczka, które zrobiłaś?
    Pozdrawiam ;)


Trackbacki/Pingbacki


Zostaw komentarz