5

Wydaje mi się, że kiedyś w “SL” znalazłam list jednej z czytelniczek właśnie o takim tytule, jak powyższy. Napisała o tym, jak schudła po pewnych życiowych wojażach w wyniku stresu. Kiedyś zawsze zajadałam stres, najczęściej czekoladą. Dziś śmiało mówię- jestem z siebie dumna. Nie zajadłam, chyba drugi raz w życiu, stresu! Ani czekoladą, ani ciastkami, ani niczym innym. Efekt? -2 kg w 3 dni. Jednak… nie życzę nikomu stresów, zwłaszcza tych wywołanych przykrymi wydarzeniami w życiu. “Ból doświadczony wczoraj… staje się moją siłą dzisiaj.” I tego się trzymam.

Na poprawę humoru przytrafiła mi się zupełnie nieprofesjonalna sesja, której efekt bardzo mi się podoba. “SL” w styczniu spełniła jedno z moich marzeń, umożliwiając mi poznanie pracy modelki, fotografa, redakcji… Tak, to było niesamowite przeżycie. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się wziąć udział w profesjonalnej sesji… kocham zdjęcia!

fot. A.K. (proszono mnie o podanie jedynie inicjałów)


Odpowiedzi: 5 do wpisu “Dieta, której nikomu nie polecam.”

  1. Mycha

    Super masz te zdjęcia.
    Trzymaj się, Bianuś ;*

  2. Tomo

    Jak dla mnie bianeczka bomba przez duze B :D

    Jakby to powiedziała Dżoena Krupa : Jesteś pienknom dziewczynom , don’t give up:D

  3. Karolina

    ulala! cóż za słitaśne foteczki:D
    a tak serio to bardzo bardzo ładne!
    i co do diet stresowych to też nie polecam..

    dobrze że dajesz radę;) :*

  4. Iwona

    Tez tak chcę :0)

  5. jenny

    jakie fajne fotki :) i w ogóle zakochałam się w tym makijażu :) a Olsztyn niedaleko od 3miasta, więc wiosną zapraszam do nas na jakiś plener, jeśli chcesz :) )

    a jeśli chodzi o stres – też uczę się sobie z nim radzić i coraz częściej dziwi mnie, jak szybko mija i jak małe szkody czyni, gdy uda mi się go olać i działać w zgodzie z samą sobą. mam nadzieję, że przyczyny Twoich zmartwień szybko znikną :)


Trackbacki/Pingbacki


Zostaw komentarz