0

Przepraszam za przerwę! Od sesji na studiach żyję jednak w takim biegu i tyle się dzieje, że kompletnie nie mam czasu na nudę!!  Na szczęście egzaminy zdałam w pierwszych terminach i do końca września cieszę się wolnością :-) Postanowiłam rozpocząć drugi kierunek studiów. Dostałam się na dietetykę na wydziale nauk medycznych oraz na gastronomię i sztukę kulinarną na wydziale nauk o żywności. Wybrałam… gastronomię. Dlaczego? Dietetyków coraz więcej, panuje moda na odchudzanie, zdrowe odżywianie itd., a kierunek gastronomiczny jest zupełnie nowy i pierwszy w Polsce. Ponadto poważnie myślę nad otwarciem swojej kawiarni lub restauracji w przyszłości.

To może teraz trochę o wakacjach… : ) U mnie, jak zawsze- aktywnie! Może aktywnie nie równa się maximum sportu i dawki ćwiczeń każdego dnia, jednak jestem w ciągłym biegu, a wolny czas staram się spędzać zazwyczaj na sportowo : )
Na rozpoczęcie wakacyjnych wojaży, jeszcze w czasie sesji: koncert Roda Stewarta w Toruniu. Koncerty mnie nakręcają, to chyba takie moje szaleństwo. A koncerty ‘Gigantów’… kocham <3

W piernikowym królestwie w Toruniu, czyli w sklepie z prawdziwymi toruńskimi piernikami (kolejka przed zamknięciem aż na ulicy!!). Z moim wujkiem : )

Kolejny punkt: Płock. Wybraliśmy się w odwiedzimy do siostry mojego chłopaka razem z naszymi znajomymi. Spacery, wieczorne grillowanie, ZOO… Acha! W Płocku są wspaniałe lody! We wrześniu powtórka z rozrywki obowiązkowa!!
W Płocku ‘zdobywliśmy’ bezimienną jaskinię… Wejść pod tą górę to był mały kłopot w porównaniu z zejściem…

Lipiec upływa mi pod hasłem: jagody. A dokładniej: praca związana z jagodami. Trzeba złapać jakiś grosz na wyjazd nad morze. Szkoda, że pogoda jest kiepska… nie ma słońca, nie można się opalać, plany związane z pływaniem w jeziorze nieopodal legły w gruzach… tzw. ‘lipcopad’ pokrzyżował mi trochę plany.
Atrakcji jednak nie zabrakło. Ostatnio zorganizowałyśmy kuzynce wieczór panieński. Działo się na mieście!! Totalne zaskoczenie dla przyszłej pannie młodej…
Wiedźmy zaatakowały… nie tylko przyszłą pannę młodą, ale też Kopernika!! : )

Teraz przede mną 2 wesela i wyjazd nad morze na początku sierpnia. Wierzę, że będzie pogoda. Sukienki gotowe, szpilki w trakcie ‘rozchodzenia’… czekam z niecierpliwością na zabawę do białego rana!
Pozdrawiam ciepło i serdecznie w – niestety – pochmurny dzień na Warmii.
B.


Zostaw komentarz