Nazywam się Bianka, mam 20 lat, mieszkam w Olsztynie (niestety… nienawidzę szumu miasta, szarości dnia… kocham wieś, bliskość natury, taką przestrzeń i wolność… marzy mi się w przyszłości piękny rodzinny dom w malowniczej wiosce, gdzie w kucni co rano będzie budził mnie zapach ziół, w ogrodzie będzie mnóstwo warzyw, by móc stale dbać o linię i zdrowie oczywiście, przy bramie po powrocie z pracy będą wiwatować ogonami psy… wieczorem przy kominku usiądzie mi na kolanach kocur, a trzask drzewa ukołysze do snu… ach tak, marzycielka!). Jestem studentką 1. roku Bioinżynierii Produkcji Żywności na UWM, w wolnym czasie dorywczo pracuję w rodzinnej firmie.
Kocham muzykę, chociaż określam siebie jako antymuzyczną (czyli po prostu słoń nadepnął mi na ucho…
). Uwielbiam jednak podczas wykonywania zadań domowych czy też ćwiczeń słuchać, słuchać i jeszcze raz słuchać. Doceniam nie tylko nuty (nie mam nawet wybranego stylu muzycznego, to, czego słucham, zależy od nastroju), ważne też są dla mnie słowa. Dlatego tak bardzo cenię dobrą polską muzykę lub dawne rockowe kawałki. Mam jednak bzika na punkcie U2 i Ich Troje. A koncertowe wojaże, to takie moje szaleństwo…
